|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Walczyłem z czasem - w tej wojnie zaorałem
pole, zabronowałem wzdłuż i w poprzek,
wsiałem rzepak tuż przed końcem terminu.
Jeszcze oprysk na groźną lepę, mak i rumian,
a z nawożeniem później się zobaczy.
Niektórzy kupują hybrydy: na hektar wystarczy
kilogram nasion, które po wschodach się krzewią.
Kto wie, czy olej w butelce też będzie sam się
uzupełniał?
.
O rzepaku nikt jeszcze nie pisał wierszy, a przecież jest taki piękny. A to jest wiersz o rzepaku, jako rzepaku, a nie jakaś tam metafora
zgłoś
pomyślałam, Wando, że wykorzystam siew rzepaku, aby metaforycznie przedstawić pewną nieuniknioną zmianę czasu - widocznie nie udało się, więc tekst zostaje prosty i płaski, jak zasiane pole.
zgłoś
Ależ nie. To był żart. Oczywiście, że nie jest płaski.
zgłoś
i ja drugą część mojego komentarza napisałam przekornie:))
zgłoś
*lepa - przytulia czepna.
zgłoś
W życiu siejemy i zbieramy wciąż od nowa, a rzepak to roślina prosta, zwyczajna i swojska. Jak ludzka uczciwość, która nie powinna się w żadne hybrydy przeradzać, bo jest jedna. I chociaż maki są bardziej efektowne, to czy dla efektu warto go zachwaszczać? Zresztą rzepak pięknie kwitnie i jest bardziej potrzebny. Nie usypia sumienia. ;) I ma długi okres trwania, gdy się już raz go wyhoduje. ;) A tak na marginesie dałabym "wysiać" nie "wsiać". Inna sprawa, że jakie ziarno wysiejemy, taki plon zbieramy. ;) Buziaki filozoficzne, choć gadam truizmami. Dobrego w uprawie tego rzepaku, Gabrysiu. ;)
zgłoś
Pewnie to zależy od regionu. ;) Na południu zawsze ziarno związane było z siewem czy wysiewaniem, a nawóz się rozrzucało. ;) Tak czy owak jest dobrze. :)
zgłoś
ano kto wie!
zgłoś
:)
zgłoś
tęsknota za prostym, zwyczajnym, naturalnym, może nawet być robaczywe...niedługo wyrośnie gotowy olej w butelce..."a oni tam zboże sieją"
zgłoś
zmiany, czy je chcemy, czy nie - następują, dodatku.
zgłoś
wolałoby dziewczę harce na trzepaku, a tu na pole trza na siew rzepaku :)
zgłoś
ach, to taka modyfikacja genetyczna, Wieśniaku:)))
zgłoś
Hej ho, hej ho na polu GMO ;)
zgłoś
jeszcze raz, ponieważ zniknął mój komentarz do Miladory - to nie zależy od regionu, ale od tego, kto czynność wykonuje - każdy mówi po swojemu:))
zgłoś
I jeżeli tylko języki się nie poplączą jak przy budowie wieży Babel, to wszystko w porządku. ;))) Buziaki, Gabrysiu. :)
zgłoś
tuż przed upływem terminu
zgłoś
no właśnie, JJ - pozdrawiam:)
zgłoś
a wiesz Gabrysiu ze myslalam co tam z twoim rzepakiem? wysypal sie a moze udalo sie go zebrac? :))
zgłoś
udało się zebrać tyle co kot napłakał, ale w przyszłym roku, to - ho, hooo!!! szel:))))
zgłoś
NIE--GMO... http://www.facebook.com/pages/Alert-Boxorg/220832531272233
zgłoś
tyle wiem o zasiewie, że sianie jest konieczne, nawet jeśli się nie wie czy, wzrost będzie pomyślny/ ziemia nie znosi braku zasiewu/ jałowieje - czas sam się wypełnia, dobry wiersz, zatrzymuje jak inne Twoje GLC :))
zgłoś
Jarku, An, Natali - dzięki Wam, nie tracę nadziei:) pozdrawiam serdecznie.
zgłoś