|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Pan mnie pociąga, gdy muszę pana rozpiąć,
na biurko popchnąć i rozłożyć w ramionach;
i zaraz spojrzeć, i spojrzeć w pana oczy,
czy się zaśmieją, kiedy pana pokonam.
Niech mi pan nie drga - nawet się nie poruszy,
bo muszę pana z precyzją pokopiować.
Ja patrzeć lubię, jak wychyla się człowiek,
którego mogę bez trudu zdominować.
Ja panu, panie, najchętniej zmierzwię włosy;
do uszka wrzucę wiązankę krętych słówek.
Zapiszę sobą dokładnie pierwszą stronę,
więc nie broń się pan, kiedy chwytam ołówek.
Bo ja chcę pisać, pisać, pisać i pisać;
zapisać sobą dokładnie pierwszą stronę,
więc mi pan nie waż w tej chwili się poruszyć.
Ach, jakże kocham pana włosy zmierzwione.
.
Deklaracja grafomanki? Na szczęście Ci to wychodzi :) Nie bokiem.
zgłoś
mam nadzieję, Waldemarze Kazubku, że z uśmiechem:))
zgłoś
szczerze się szczerzę
zgłoś
pewnie z tych zmierzwionych włosów, co nie? :)))
zgłoś
i mnie wyszczerza mysl, co peel zamierza:)))
zgłoś
patrzysz zbyt płytko, Wieśku:)))))))
zgłoś
;))), droczę się:))))
zgłoś
i to się nadaje do prasy:))))
zgłoś
aby wycisnąć soki:))),niech to będzie prasa hydrauliczna;))
zgłoś
Prasa – maszyna robocza, której działanie polega na wywieraniu nacisku na przedmiot;)
zgłoś
:))
zgłoś
kasiaballou;)
zgłoś