|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Siedzę na białej werandzie-
czytam i
piszę na marginesie tygodnika,
bynajmniej, nie wiersz.
Ruszam palcami w sandałach.
Na słowa - Zostałem miejskim
partyzantem. Skradam się
i prowadzę akcje zaczepne.
Nie mam zbyt wielu sojuszników*
- spadł mi popiół z papierosa
palonego do kawki.
U was też dzisiaj tak wieje?
*M. Świetlicki
.
wiatr ucichł zostawił dachy w spokoju. Gołębie odetchnęły
zgłoś
u mnie liście topól przeglądają się w lusterkach:)
zgłoś
u mnie znerwicowane chmury gubią się kolorem i torem :)
zgłoś
u mnie chmury w podkasanych spódnicach świecą białymi udami:)
zgłoś
I tak się zawiera nierozerwalne związki. Zdajesz sobie Gabrysiu sprawę, ze jesteś od teraz dozgonnie związana ze Świetlickim?
zgłoś
jestem za mały pikuś, kochana Wando:)
zgłoś
Jak zwykle - scenka, obraz sytuacja - podana niby zwyczajnie a smakowicie...
zgłoś
dzięki, Leszek:)
zgłoś
och, Natare - chyba zadziora ze mnie:))
zgłoś
letni wiersz z powiewem - orzeźwiającym.
zgłoś
o, to to...:)
zgłoś