5 czerwca 2010

poezja

Amelia
Amelia

*

jest prawdziwa bitwa
pod drzwami
czeka skulony dzień.

tak łatwo odejść od siebie
nawet Ty
jakaś siłą nie podejdziesz bliżej

mogę Cię tylko widzieć
chcę tylko śpiewać
śpiewać
boleć

bo w tej małej przestrzeni
zasiany jest ból
otwarte cierpienie
pustka porzuconych ciał

nie piłam
głucho w szkło
spadło serce

zamarzł w locie uśmiech
zastygł gest

jestem ostrożna
dotykam Twego głosu tylko w ciemnościach.

nie poznałeś jeszcze mnie
dla której masz się okaleczyć

dlatego trwamy.

Wanda Szczypiorska
6 czerwca 2010 o 08:05

Ładne: pod drzwami czeka skulony dzień. Ale nie dziś. Dziś pręży się do skoku.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się