Dworzec Toruń Główny II

umiarkowane popołudnie
spełnia się przypadkowo zaznaczoną
dworcową restauracją

siedzę przy ekranie otwartego okna –
niedorzeźbieni ludzie pozostawiają po sobie
milczące smugi
tła

gdybym nie miał ważnego biletu
mógłbym nabyć poza kolejnością
nieważny
ale pozostawiam to właścicielom
win i luster

spotykam starego Marchołta
oferującego za parę groszy salomonowe wyroki –
rozmawiamy o sklejonych powiekach Homera
dociekaniami szantażujemy Pelasgosa
telefonujemy do Lynkeusa

jeszcze przy okazji
odnajduję w pobliskim motelu
jedną z Okeanid

Tamara Titkowa
6 kwietnia 2011 o 09:30

"dworcową restauracją siedzę przy ekranie otwartego okna – " znam ten ekran:)

zgłoś

gabrysia cabaj
6 kwietnia 2011 o 09:37

lubię Twoje spojrzenie, Wojtku, na otaczającą Cię rzeczywistość dworcową, przeplataną różnymi odniesieniami skarbów umysłu...

zgłoś

-
6 kwietnia 2011 o 10:36

Żarliwie stronię od czynienia uwag czytelniczych autorowi, jeśli Autor wiersza pozwoli, uczynię tutaj tylko kilka; otóż Okeanida jest odległym obiektem, dalekim od dworca w T, jeśli jednak tym imieniem przedstawiła się córa w motelu... Pelasgos niech pozostanie- mariaż wskazany. Homer z kalectwem wypomnianym. Autor posiada pewną unikalną zręczność i stosuje ją bez zmrużenia oka. Jednak z przyjemnością prawdziwą udaję, że nie zauważam tego modus.

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
6 kwietnia 2011 o 10:40

"siedzę przy ekranie otwartego okna – niedorzeźbieni ludzie pozostawiają po sobie milczące smugi tła", kiedy człowiek wpatruję się, w jeden punkt, to wzrok płata figle, oko nieakomoduje i postacie zdają się być rozmawane - to , z bilogicznego punktu widzenia:) Generalnie świetnie poprowadzony wiersz, plastyczny, odpowiednio dobrane barwy, ale tak sobie myślę, że człowiek chyba najdotkliwiej odczuwa swoją inność sącząc kawę na dworcu.

zgłoś

ppaschke
7 kwietnia 2011 o 07:43

Bardzo dobry tekst ! I... wystarczy !!!!!!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się