* * *

w krainie wędrujących wydm
wystygła już gorzka kawa
stygną ręce którym nie było dane
dotykać twoich włosów na rozmarzonej poduszce
zastyga w bursztynie niewidzialny szept
 
ostatni wolni hoplici
nie maja odwagi
sięgnąć po grecki ogień –
nie skończył się jeszcze korytarz
i czas zamroczenia
fałszywym echem
 
tu otwierają się bramy amfiteatru
od których nie ma ucieczki –
marmurowe posągi złote inskrypcje doryckie kolumny
hymny ody eposy
a Scylla i Charybda
wiernie strzegą
otwartej blizny
Ulissesa

Saranova
22 lutego 2011 o 14:49

Dwa niezłe wiersze w jednym. Śliczna miniaturka - erotyk uzupełniona zamaszystym, rozkołysanym wyobraźnią, obrazem świata antycznego, za którym my współczesni, wciąż odczuwamy dziwną tęsknotę. Bardzo mi się podoba ten wiersz :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
22 lutego 2011 o 16:30

Mile memu sercu motywy klasyczne, Wojtku a wiersz -bene,molto bene.:):)

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
23 lutego 2011 o 00:19

"w krainie wędrujących wydm wystygła już gorzka kawa stygną ręce którym nie było dane dotykać twoich włosów na rozmarzonej poduszce zastyga w bursztynie niewidzialny szept ", te samotne poduszki

zgłoś

Magdalena S.
28 lutego 2011 o 18:52

Nie znam się, ale na mój gust świetne.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się