w krainie wędrujących wydm
wystygła już gorzka kawa
stygną ręce którym nie było dane
dotykać twoich włosów na rozmarzonej poduszce
zastyga w bursztynie niewidzialny szept
ostatni wolni hoplici
nie maja odwagi
sięgnąć po grecki ogień –
nie skończył się jeszcze korytarz
i czas zamroczenia
fałszywym echem
tu otwierają się bramy amfiteatru
od których nie ma ucieczki –
marmurowe posągi złote inskrypcje doryckie kolumny
hymny ody eposy
a Scylla i Charybda
wiernie strzegą
otwartej blizny
Ulissesa
Dwa niezłe wiersze w jednym. Śliczna miniaturka - erotyk uzupełniona zamaszystym, rozkołysanym wyobraźnią, obrazem świata antycznego, za którym my współczesni, wciąż odczuwamy dziwną tęsknotę. Bardzo mi się podoba ten wiersz :)
report
Mile memu sercu motywy klasyczne, Wojtku a wiersz -bene,molto bene.:):)
report
"w krainie wędrujących wydm wystygła już gorzka kawa stygną ręce którym nie było dane dotykać twoich włosów na rozmarzonej poduszce zastyga w bursztynie niewidzialny szept ", te samotne poduszki
report
Nie znam się, ale na mój gust świetne.
report