tu schodzą się wszystkie ślady i blizny
z rozbitych kolan. dzieci i psy.
z dworca biegiem przez tory,
przez dzikie przejścia.
do podziemia prowadzą nieruchome schody,
ruchomy korytarz. na ścianach
spisano całkiem nowy testament,
historię o lęku i pułapkach na myszy.
taka sobie ta wersja,tamta miała coś ciekawego, na końcu z tym ogniem,świetne zakończenie ,ta jest nudna.
zgłoś
cóż, zostanę przy obecnej wersji. chociaż jeszcze nie mam do tekstu wystarczającego dystansu, obecna wersja wydaje mi się lepsza. dorobię jeszcze troche inną puentę. dzięki serdeczne za przeczytanie i komentarz.
zgłoś
A mnie się podoba bez poprawek:) choć nie znam pierwszej wersji:/ Pozdrawiam Alex
zgłoś
Jakoś wcześniej nie zauważyłem tego tekstu a raczej jest tego wart.
zgłoś
ale widziales Waldek inny, jeszcze lepszy! taki wiersz trzyzwrotkowiec... tez ci sie bardzo podobal, mi zreszta tez:)
zgłoś
Pamiętam, wróżyłem mu drugie miejsce. Ale zniknął był.
zgłoś
probowalam go naklonic zeby go wstawil z powrotem...ale sie zaparl jak dziki :(
zgłoś
Wart zauważenia, fakt.
zgłoś
podziemne historie są zwłaszcza o strachu
zgłoś