|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (182) Proza (20) Dziennik (5) Książki (10)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (33) | |
Dla W.
zatrzymuje cienie
głęboko zakorzeniające się powietrze
rozhuśtało dorosłe konary płuc
jeszcze haust tlenu i dojrzeją liście
okrągłe zawijają się na brzegach asymetrycznie
z bliska przypominają tkanki
wewnątrz poczwarka
nie poleci zrośnięta ze środowiskiem
ma jeden układ szans
tłoczy się w drodze do wyjścia
odbarwione dłonie w sieci naczyń
kolor tego było mi trzeba
jednego zamaszystego ruchu wody
wypełnić komory
jeden poziom
nie stawania się
zatrzymanie cienia w sobie doroślejąc....nie dorastamy...odbarwienie dłoni i kolor to początek drogi....z uznaniem bardzo...;-)))
zgłoś
A może poleci?.smutnie z nadzieją. Pozdrawiam Cię Nicki:).ps. Też jestem W, więc jakby dla mnie;))
zgłoś
podoba się
zgłoś
Przekład z języka emotio na język ratio byłby długi i skomplikowany... Więc pozostawmy emotio, niech to będzie swoisty νους... "(...) tego było mi trzeba/jednego zamaszystego ruchu wody"... Tsunami, a może kamikadze..., kamikadze w gęstej wilgoci emocji... Może jednego zamaszystego ruchu w wodzie...
zgłoś
Zatrzymuje i daje do myślenia:) Bardzo smutny wiersz:)
zgłoś
generalnie bardzo dobre teksty
zgłoś
dziękuję
zgłoś
Wstrząsnęły mną dorosłe konary płuc. Nie ma sposobu by to zmienić? Nadmiarowo jest w tym tekście, czuje się jak na wykładzie z biologii. Pozdrawiam. PS. drugi wers to jak jazda po ornym polu, oj nie tak, nie tak. Wszystkie sensy znikają pod tymi ułomnościami. Jestem pewien, że nie o to ci chodziło.
zgłoś
Biologia - nie ma nic bardziej niesamowitego od biologii. Orne pole, to takie gdzie za chwile będzie rosło zboże, najpierw siew, a później zbiory więc, to wbrew pozorom wszystko, co najlepsze:) Niczego nie zmienię, alę dzięki za wizytę!
zgłoś