Drożdżowy placek


 
W kąciku sofy z
reumatyzmem
kot mruczy zaklęcia
obserwuje pająka
który na dekolcie
purpurowych krzeseł
pogrążył się w
marzeniach
 
obok
szydełka
sprawnie upięły wełniany
kok
będzie czapka
opadająca na oczy
pachnąca konfiturą z
porzeczek
 
potem
przyjdzie
babcia
powie coś o dorożce
Gałczyńskiego
i skórzanych bytach
stryja
przez które musiał
pójść na wojnę

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
28 grudnia 2010 o 22:53

dziękuję

zgłoś

stateless
31 grudnia 2010 o 17:31

ooo:) za Jarkiem, tylko bym napisała w innej wersyfikacji, ale to tylko moje upodobania, a czytałam z przyjemnością i nawet dziś pisałam o pająku i babci, miło u Ciebie także to znaleźć

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
1 stycznia 2011 o 00:45

dziękuję

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
8 stycznia 2011 o 09:44

ja dawno nie bylem juz u babci na placku, ale wraz z tym pajakiem sie tu zamyslilem. kazdy ma swoja opowiesc...

zgłoś

agnieszka_n
16 stycznia 2011 o 21:26

Piękny i bardzo ciepły wiersz...nawet wzruszający...Pozdrawiam serdecznie :)

zgłoś

Darek i Mania
17 lutego 2011 o 01:37

o skurzanych butach ?? tak byłoby dla mnie zrozumiale --pozatym lubię twoje wiersze i ciebie ;) (o placku nie wspomnę bo aż ślina leci )

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się