W kąciku sofy z
reumatyzmem
kot mruczy zaklęcia
obserwuje pająka
który na dekolcie
purpurowych krzeseł
pogrążył się w
marzeniach
obok
szydełka
sprawnie upięły wełniany
kok
będzie czapka
opadająca na oczy
pachnąca konfiturą z
porzeczek
potem
przyjdzie
babcia
powie coś o dorożce
Gałczyńskiego
i skórzanych bytach
stryja
przez które musiał
pójść na wojnę
dziękuję
report
ooo:) za Jarkiem, tylko bym napisała w innej wersyfikacji, ale to tylko moje upodobania, a czytałam z przyjemnością i nawet dziś pisałam o pająku i babci, miło u Ciebie także to znaleźć
report
dziękuję
report
ja dawno nie bylem juz u babci na placku, ale wraz z tym pajakiem sie tu zamyslilem. kazdy ma swoja opowiesc...
report
Piękny i bardzo ciepły wiersz...nawet wzruszający...Pozdrawiam serdecznie :)
report
o skurzanych butach ?? tak byłoby dla mnie zrozumiale --pozatym lubię twoje wiersze i ciebie ;) (o placku nie wspomnę bo aż ślina leci )
report