22 grudnia 2010

poezja

John Preston
John Preston

mięso w mieście chleba

 
lulaj że lulaj
zaufaj tatusiowi
rewelacji nie będzie
lepiej śpij
 
matka trochę krzyczy
zapomniałem kupić piwo
fakt
że dziś paliłem
niczego nie zmienia
ot co
 
lulaj że lulaj
aniołku
piekła naszego powszedniego
w rytm radiowego szlagieru
 
...tawarisz maładziec koncertu nie budziet
nie charoszy ktoś spizdił bałałajku...
 
*przewiń go proszę
 właśnie kończę pisać

Wanda Szczypiorska
22 grudnia 2010 o 17:14

Bardzo dobry. Te gwiazdkowe puenty to już jest Pana znak firmowy.

zgłoś

Efka
22 grudnia 2010 o 18:59

I mnie się podoba.

zgłoś

Laura Calvados
22 grudnia 2010 o 19:12

ej, dobre. mnie też zatrzymał, zaintrygował, wkurzył. Zadziwił.

zgłoś

Withkacy
22 grudnia 2010 o 20:20

dobry

zgłoś

Jarosław Trześniewski
29 grudnia 2010 o 08:23

bardzo dobry

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
10 stycznia 2011 o 23:03

cos w nim jest

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się