2 grudnia 2010

poezja

kruszyna
kruszyna

noz i diament


Noze ,palki, skora
I rubin
Ktory swieci
Niczym oko
 
Tapicerka
Sygnet i spojrzenie
w lusterku.
Ciagle pada
 
 
 
 
Brzytwa, kastet 
i  dzielnica
Ktora rzadzi
wszechswiatem
 
Krysztal gorski i nienawisc
Ta brylantowa
Ktora odpoczywa
Na skorzanych fotelach
 
Widze raj i pieklo
na klatce schodowej
koniec i poczatek
w zarzyganej windzie
 
Postoj taksowek we mgle
Jak w wenecji
Daleko.
 Biale sciezki
Soli na bucie  
Zatkany nos
 
Juz jesien , zima
I upalne lato
jednoczesnie
 
Mokro ciemno i wilgotno
Na ziemi i na niebie
Na zawsze i wszedzie
 
Diament blyszczacy
W oddali
Dodaje mi nadziei
ktora tonie
w monotonnym
swietle japonskiego
ekranu

Jarosław Trześniewski
13 grudnia 2010 o 23:14

Przeczytałem wszystkie pana wiersze. Interesująco. Przeszkadza trochę brak polskich znaków. Pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się