Małe, duże...
samotne i połamane
rozdarte i podeptane
o duszy dziecka
i ciele kobiety.
Małe, duże...
płaczące i cieszące
się...
małymi, dużymi
smutkami i radościami.
Małe,duże...
zadumane nad kołem
życia i śmierci.
Małe, duże...
dziecko -
to Ja.
Czy to ma być jakiekolwiek nawiązanie do Johna Crowleya? Jeśli tak, to małe. Jeśli zaś zbieżność jest przypadkowa, to nie mam zdania i pozdrawiam.
zgłoś
zbieżność przypadkowa,interpretacja mylna.pozdrawiam
zgłoś