zmęczeni
oczekiwaniem na śmierć
dmuchamy w cmentarnie
zmrożone dłonie
wydatki na tradycję
pustoszą kieszenie i głowy
krew zaczyna pulsować
od rodzinnych twarzy
ksiądz opowie jeszcze jedną bajkę
jak dobrze będzie w niebie
i o cholernej
wiekuistej światłości
Jest to swoiste wyznanie człowieka styranego życiem, podoba mi się.
zgłoś
moc...
zgłoś
wiersz swietny,pozdrawiam
zgłoś
:)
zgłoś
Dziękuję wszystkim
zgłoś
dmuchamy w cmentarnianie tu bym sie pokusila Witkacy o slowotworstwo!wiersz przejmujacy..i b. dobry:)
zgłoś
Dzięki Szel, sprawdzę
zgłoś
Dobre. Bratnia dusza. Pozdrawiam.
zgłoś