Ustawa przeciwko chrześcijaństwu
niniejszym kościoły zamieniam na dyskoteki a plebanie
na kręgielnie tudzież strzelnice
wielkie bazyliki mogą być przydatne
tylko na zboża magazyny
występnych kapłanów zamorzę głodem na śmierć
młodsze zakonnice o pięknych rozmodlonych oczach
niech uczą się Kamasutry
po wsze czasy zrehabilituję Judasza oraz Lucyfera
anioła Który Niesie Światło
dla ostatnich chrześcijan sprowadze głodne lwy
- by syciły uszy moje
całe złoto Watykanu przetopię
na posążki azteckich bogów
niech czas zatoczy koło
spasionych purpuratów na pustynię
przegnam niech tam nauczają
o „płciowej czystości” skorpiony
a węże potępieniem straszą
koniec chrześcijaństwa winien być szybki i cichy
- niech już nikt o jego zbrodniach
nie waży mi się więcej wspominać -
jak sztylet zanurzony w piersi kapłana
który w katakumbach odprawia
z niewinnym dzieckiem
ów przeklęty i chory rytuał
rozpalę ogniska, one ucieszą Starych Bogów
w płomienie lud wyrzuci larwy robaków pokory
toczących przez wieki człowieczy mózg
- karty Biblii na językach płomieni
będą szumiały jak skrzydła nietoperzy
i zaprawdę powiadam wam:
spalony zostanie wszelki stary i nowy Testament
natenczas krzyża znak stanie się obraźliwy
niczym wyprostowany środkowy palec dłoni
a ktokolwiek zacznie rozprawiać o jakimś zbawicielu
skończy marnie w domu wariatów
czy to jakis traktat o wyzszosci komunizmu nad faszyzmem? gott mit euch?
zgłoś
Nie zrozumiałeś nic. Bywa. Podpowiem ci: pewien niemiecki filozof zakończył swoje dzieło krótką "Ustawą przeciwko chrześcijaństwu".
zgłoś
dosc smialy postulat z tym nicniezrozumieniem, do tego autorytatywnie podany. wyrazny sygnal ze wladamy roznymi jezykami.
zgłoś
E tam stary, nie ma się co śpieszyć, to się samo załamuje pod swoim ciężarem (nie mówię tutaj o wierszu). Ale odrobiłeś temat z rozmachem (ja trochę skromniej - jak będziesz miał czas, to rzuć okiem na mój wiersz pt. "Trzy kościoły w okolicach Dundee"). Pozdrawiam i pamiętam o obiecanej mecie.
zgłoś
Z tą metą to nie jest takie pewne. Nie mam gdzie przenocować (na razie). Ale niewątpliwie wprowadzimy się w bajkowy nastrój. W końcu, jakby nie patrzeć, jestem barmanem w kultowym rzeszowskim pubie ;-)
zgłoś
Nie ma obawy, nie chcę Ci się na chatę władować, dam radę :) A - i nie w takich barach już sypiałem :)
zgłoś
Niezłe kazanko:)Eminencjo:):)
zgłoś