13 października 2011

poezja

Wiktoria Danielewicz
Wiktoria Danielewicz

One


Same łamią szklane ampułki, 
bo oni boją się krwi.

Nie gotują obiadów,
bo oni robią to lepiej od nich.

Często unoszą się honorem, 
nie okazują lęku.

Są zaradne, 
choć ta zaradność je gubi.

Ciągle muszą coś udowadniać
im i samym sobie.

Skrycie poszukują miłości
każdego dnia idą na wojnę 

z samą sobą.

Darek i Mania
13 października 2011 o 17:51

a to dopiero zagadka :)

zgłoś

issa
13 października 2011 o 18:07

też mam wrażenie zabawy w "zgadnij, kto to". feministki? nie wiem. może. współczesne kobiety w ogóle? po łebkach bardzo. identyczność w liczbie mnogiej w portretach zbiorowych? sama nie ofiarowałabym nikomu portretu, w którym obdarowany jest tylko sylwetką w serii. dobrego

zgłoś

Wanda Szczypiorska
13 października 2011 o 20:10

Czyżby wiersz o idealnej żonie?

zgłoś

Wiktoria Danielewicz
13 października 2011 o 21:05

raczej o kobietach ogólnie, mężatkach i singielkach ;)

zgłoś

Waldemar Kazubek
14 października 2011 o 01:53

To zdecydowanie Twój najlepszy wiersz!

zgłoś

Wiktoria Danielewicz
14 października 2011 o 09:29

żartujesz?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się