10 grudnia 2011

poezja

Yaro
Yaro

gdy już umrę

doprawdy umrę zmknę oczy błękitne
wyciągnę nogi
wcisną garnitur zaciasny
 
księdza nie będzie
jest zbyt drogi pochówek skromny

przyjacielu złożysz kwiaty
modlitwa dotrze do Pana Boga
słowa ostatnie wypowiedzą

nic nie zmaże win
nie naprawię ich
cieszę się że kiedyś zostawię to wszystko

Meris
10 grudnia 2011 o 17:55

nie martw się Jaro...dają dopłaty...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się