11 czerwca 2011

poezja

Yaro
Yaro

jak gołębie

jak dwa gołębie
wznosimy się ponad betonowe miasto
ptasim mleczkiem karmisz mnie
ubrani w piórka rośniemy przecinamy przestrzeń
mamy siebie przywilej młodości
gniazdo nasze jest pod dachem przyjaciół
jak gołębie wyfrunęliśmy z gniazda
teraz zbieramy ziarno do ziarnka
jesteśmy wolni a wiatr nasz brat pod skrzydła dmucha
napina się drgają lotki
wpatrzeni w siebie dotykamy nieba
obłoki jak poduszki pieszczą nam pazurki
zatoczymy koło obrączki błyszczą w słońcu
zegar as odmierza czas

issa
11 czerwca 2011 o 02:01

Na mamuta z plasteliny, kursywa jest skuteczniejsza od węża w raju;d Wabi, wabi, wabi, aż przekona, że warto, by słowa szły na wiatr. Dobrego.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
11 czerwca 2011 o 07:19

I aby tak do końca życia:)Romantycznie:)

zgłoś

Czerwony Mag
11 czerwca 2011 o 08:51

ładne :)

zgłoś

Yaro
13 czerwca 2011 o 08:47

dzięki .Pozdrawiam serdecznie.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się