27 sierpnia 2010

poezja

Yaro
Yaro

rozstanie

odeszłaś bosą jesienią 
babie lato rozpusciło włosy
z każdym oddechem wysyłanym w kosmos
stąpam po łzawej ziemi
nie wyczuwam tętna na twojej skroni
pamiętam rozstanie naszych dłoni
policzki zroszone łzawym szronem
moje serce okaleczone nie bije
pamiętam kontur twojej sylwetki
znikającej we śnie

stateless
27 sierpnia 2010 o 13:36

może "zarys" zamiast "kontur" po prostu ? ładny tekst

zgłoś

Yaro
29 sierpnia 2010 o 09:45

dziękuję

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się