28 września 2020

poezja

Yaro
Yaro

pachnie inaczej

podzieleni jak ja i ty
nie dążąc do wieczności
zamknięty pokój

usta drżące
obgryzam paznokcie

wyczyszczony
karabin na stole
naoliwię komorę zamkową
cztery magazynki by zwyciężać

niepoddani bez białej flagi
podążam w nieskończoności
w swojej głowie walczę
kilka walk jedna bitwa

pot i krew
opatrzone rany
kula dla mnie
kilka dla wrogów
by zwyciężać

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się