16 maja 2020
na świecie jestem sam
dbam o swój wypasiony tyłek
na świecie jestem sam
zarośnięty facet coś do mnie gada
prosił o jeden złoty brakło mu do wina
zapominam po chwili słowa
brzmiały jak modlitwa
idę sam ze sobą pustą polną drogą
nikt mi nie pomoże
nikt pola nie zaorze
wszystko przytłacza
dość tych dobroci białych motyli
jestem tutaj na złość
Bóg bardziej nie mógł skarać
nic nie umiem nic nie wiem
urojenia i omamy
za dużo wszystkiego
potrzebuję skręta i chleba
łyk wina pełna gęba
2 lutego 2026
sam53
1 lutego 2026
violetta
1 lutego 2026
Arsis
1 lutego 2026
wiesiek
1 lutego 2026
gabriel 123
1 lutego 2026
Amon
31 stycznia 2026
sam53
31 stycznia 2026
jesienna70
31 stycznia 2026
dobrosław77
30 stycznia 2026
Jaga