16 maja 2020
na świecie jestem sam
dbam o swój wypasiony tyłek
na świecie jestem sam
zarośnięty facet coś do mnie gada
prosił o jeden złoty brakło mu do wina
zapominam po chwili słowa
brzmiały jak modlitwa
idę sam ze sobą pustą polną drogą
nikt mi nie pomoże
nikt pola nie zaorze
wszystko przytłacza
dość tych dobroci białych motyli
jestem tutaj na złość
Bóg bardziej nie mógł skarać
nic nie umiem nic nie wiem
urojenia i omamy
za dużo wszystkiego
potrzebuję skręta i chleba
łyk wina pełna gęba
29 listopada 2025
dobrosław77
29 listopada 2025
Belamonte/Senograsta
28 listopada 2025
wiesiek
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
sam53
28 listopada 2025
Arsis
28 listopada 2025
violetta
28 listopada 2025
absynt