17 sierpnia 2010
gdzieś na mieście
myśli jak żagle
wypełnione powietrzem
słowa i dreszcze
kotwica zarzucona na mieście
piję piwo wreszcie
neony choć wysoko
biją po oczach
serca smutek zamknięty
w kieliszku wódki
jeszcze jedna lufka
dość czarnego afgana
do chaty wracam jak gość
miłe powitanie oczy przećpane
na głowie roztrzaskany dzbanek
idę się kłaść
przemyję jeszcze twarz
z ranka trzeba do pracy wstać
10 lutego 2026
nieRuda
10 lutego 2026
sam53
9 lutego 2026
wiesiek
8 lutego 2026
wiesiek
8 lutego 2026
sam53
8 lutego 2026
sam53
7 lutego 2026
sam53
7 lutego 2026
wiesiek
7 lutego 2026
violetta
7 lutego 2026
Toya