16 czerwca 2018

poezja

Yaro
Yaro

widzę to mizernie

dni przeminą 
 
słowa uschną
sawanny na popiół ususzą siwowłosy
róże przekwitną i ciało kobiety
 
choroby posiądą wnętrzności
lekami wymęczeni
 
zmarniejemy schorzali garbaci
marność nad bezwartościowościami
 
żyj tak długo jak starczy sił
ciało bezbarwne
tchnienie do opatrzności się pnie

Ananke
16 czerwca 2018 o 12:06

trochę tu przedobrzyłeś, za dużo tego -ą

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
16 czerwca 2018 o 17:53

pnie się po omacku :(

zgłoś

Yaro
16 czerwca 2018 o 19:17

innym razem zastosuję- ę.dzięki za odwiedziny .pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się