20 grudnia 2010

poezja

fortel
fortel

i nigdzie. i wszędzie

jesteś. a nawet mijasz
kolejną zimę. dokarmiam się
widokiem kotów na drodze. od kiedy
przebiegłeś po plecach prześladuje

pewność, że jeśli znów zaboli jakieś
miejsce splotu to przez złośliwość rzeczy
ciągle żywych (tak nieudolnie chcą udawać
martwe). wytrzymam. na szczęście

zgubię tylko twarz. zwykły wyraz. fortel
dla tych bzdurnych naszych. jedno jest
wredne niestety - częściej niż ciebie
podejmuję czas. dopóki wracasz

światła nie gaszę

Withkacy
20 grudnia 2010 o 14:44

Naprawdę, świetne

zgłoś

Efka
20 grudnia 2010 o 19:25

Podoba mi się :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
20 grudnia 2010 o 20:41

Perełka:)

zgłoś

stateless
20 grudnia 2010 o 21:00

podoba mi się bardzo, ale mi zaczynają przeszkadzać te kropeczki, a raczej ich nadmiar?

zgłoś

fortel
21 grudnia 2010 o 10:31

mnie nawet drażnią Aniu, ale przyjdzie na nie kreska - obiecuję;)

zgłoś

K.Felkowa
23 grudnia 2010 o 21:30

Fantastyczny od początku do końca.

zgłoś

Rafał Muszer
22 lipca 2011 o 08:32

mam wrażenie, że w "nigdzie" jest ostatnio większy tłok niż we "wszędzie". Tendencja uciekania do pustki, lub z niej wychodzenia, czyni ją skrajnie przeludnioną.

zgłoś

Wojciech Jacek Pelc
16 listopada 2012 o 19:56

uwielbiam ten wiersz!!!

zgłoś

alt art
16 listopada 2012 o 19:58

Wojciech Jacek mnie tu przywiódł..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się