20 grudnia 2010
i nigdzie. i wszędzie
jesteś. a nawet mijasz
kolejną zimę. dokarmiam się
widokiem kotów na drodze. od kiedy
przebiegłeś po plecach prześladuje
pewność, że jeśli znów zaboli jakieś
miejsce splotu to przez złośliwość rzeczy
ciągle żywych (tak nieudolnie chcą udawać
martwe). wytrzymam. na szczęście
zgubię tylko twarz. zwykły wyraz. fortel
dla tych bzdurnych naszych. jedno jest
wredne niestety - częściej niż ciebie
podejmuję czas. dopóki wracasz
światła nie gaszę
5 kwietnia 2025
wiesiek
5 kwietnia 2025
Mirek Dębogórski
5 kwietnia 2025
sam53
5 kwietnia 2025
Marek Gajowniczek
5 kwietnia 2025
sam53
5 kwietnia 2025
Bernadetta
5 kwietnia 2025
ajw
5 kwietnia 2025
ajw
4 kwietnia 2025
wolnyduch
4 kwietnia 2025
wolnyduch