jesteś. a nawet mijasz
kolejną zimę. dokarmiam się
widokiem kotów na drodze. od kiedy
przebiegłeś po plecach prześladuje
pewność, że jeśli znów zaboli jakieś
miejsce splotu to przez złośliwość rzeczy
ciągle żywych (tak nieudolnie chcą udawać
martwe). wytrzymam. na szczęście
zgubię tylko twarz. zwykły wyraz. fortel
dla tych bzdurnych naszych. jedno jest
wredne niestety - częściej niż ciebie
podejmuję czas. dopóki wracasz
światła nie gaszę
Naprawdę, świetne
report
Podoba mi się :)
report
Perełka:)
report
podoba mi się bardzo, ale mi zaczynają przeszkadzać te kropeczki, a raczej ich nadmiar?
report
mnie nawet drażnią Aniu, ale przyjdzie na nie kreska - obiecuję;)
report
Fantastyczny od początku do końca.
report
mam wrażenie, że w "nigdzie" jest ostatnio większy tłok niż we "wszędzie". Tendencja uciekania do pustki, lub z niej wychodzenia, czyni ją skrajnie przeludnioną.
report
uwielbiam ten wiersz!!!
report
Wojciech Jacek mnie tu przywiódł..
report