3 lipca 2011

poezja

RENATA
RENATA

pada

wstaję nad ranem
patrzę za firanę
do roboty czas spadać
a tu ciągle  deszcz pada

tańczę z parasolką
rozwiane włosy mokną
mijam zalanego sąsiada
a deszcz wciąż pada

w butach woda chlupie
mam to wszystko w dupie
pod pierzyną położyć sie wypada
bo deszcz ciągle pada

Wieśniak M
3 lipca 2011 o 22:20

I jak przemoczył buty tak nasiąka dusza.deszcz kapie , deszcz kapie,, deszcz wymusza. Myslenie parasolki duperele, mokre mysli. deszcz pada...., a lzy?.....jakoś wyszli:)

zgłoś

Wiersz na "dobry" początek dnia... Deszcz to pewien rytm. który później długo nie gasnie, tak jak nie wygasł u Staffa czy Asnyka... Układ rymów aa bb cc bb dd bb daje wrażenie dość niewymuszonej swobody, jak w dobrym hip - hopie, takim jak u Kazika Staszewskiego niegdyś...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się