17 kwietnia 2011

poezja

RENATA
RENATA

skamieniałośc serca

Matko moja najukochańsza
innych nie znam nie porównuje
rozbełtana,rozmemłama
zamglona snujesz się popiołem petów

Matko moja kochana tyle nocy nie spałaś
gdy przemawiały twoje ręce
w kołysce mojego ciala kości gruchotaly
a metal sprzączki przecinał skórę

tupot bosych stop schowany
w szafie siebie nie czuje
zapyta glosem starego dziecka
suko dlaczego mnie urodziłaś?

agnieszka_n
17 kwietnia 2011 o 16:48

BARDZO MOCNO!!!

zgłoś

-
17 kwietnia 2011 o 18:37

Dramaturgia, z tych ostatecznych. Ekstrymalnośc doznań i brak nadziei. Milczeć raczej potrzeba czytającemu. Z uznaniem.

zgłoś

Withkacy
18 kwietnia 2011 o 08:47

bardzo dobrze

zgłoś

Nie wiem dlaczego, ale nasuwa mi sie tekst stareju piosenki:"Tupot białych mew/O pokład pusty,/Tupot białych mew/I niesmak w ustach"... To cztery wersy (wyrwane w kontekstu,bo o co innego tam chodzi).... Ten tupot to niepokój, to niełaskawe wspomnienie czegoś, co nigdy nie powinno zaistnieć... To miłość przeklęta która puka do trzewi... To niesmak życia, które i tak nie jest smaczne, ale niestety, jest jedyne... I takie, w fatalizmie swoim, może pozostać in secula seculorum... I jako coda tej wypowiedzi stara antyfona:"Salve, Regina, Mater misericordiae,/vita, dulcedo, et spes nostra, salve./ad te clamamus..."

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
18 kwietnia 2011 o 11:27

ale ciezki strzal...

zgłoś

Darek i Mania
18 kwietnia 2011 o 12:14

ładny wiersz- spokojna tonacja zakończona grzmotem

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się