20 czerwca 2010

poezja

Mirka Szychowiak
Mirka Szychowiak

Coraz niżej

Łucja lubiła mieć koło siebie zdjęcie z wodospadem,
otwarte książki – mogła wtedy leżeć całymi dniami
i udawać, że tym razem to już koniec.

Dziadzia twierdził, że tak długo się nie umiera:
ty mi ze śmierci nie rób durna teatrów; ja z wojny
pamiętam – nie zdążył jeden z drugim pomyśleć,
a już go nie było. Potem szedł zgorszony
do swoich zajęć i modlił się o rozum dla Łucji.

Teatr czy nie – dom robił się coraz bardziej
żałobny. Dzieci wyjmowały z szafy jedwabną
suknię matki, czarne pantofle; w milczeniu
podziwiały ten trumienny zestaw i cicho
popłakiwały. Łucja lubiła ich smutek.

Będę umierać, jak długo mi się zechce –
mamrotała drąc kolejne listy, fotografie Stasia.
On też nie zapytał czy może umrzeć. Zamykała
oczy, a dziadzia przyjmował zakłady – na jak długo.

Dom już był gotowy, gra z dnia na dzień
coraz mniej była grą. Dzieci zaczynały
być niecierpliwie, chciały już czegoś na pewno.

Mirka Szychowiak
20 czerwca 2010 o 22:43

Przepraszam, że drugi wiersz w jednym dniu, ale tak mi się spodobał wiersz Joanny Malgorzaty z Łucją w środku, że nie mogłam się oprzeć:) Szkoda, ze nie można robić kursywy, bo w tym tekście jest w kilku miejscach.

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
20 czerwca 2010 o 23:42

bardzo ciekawy tekst, chociaz pewnie ci ktorych dziadkowie nie maja juz opowiesci z wojny trudniej z nim porozmawiaja.

zgłoś

Pi.
21 czerwca 2010 o 00:36

w tym roku robiłem montaż poetycki "Męski punkt widzenia" na scenę. złożony z tekstów napisanych przez mężczyzn. jeśli w przyszłym zabiorę się za najmożliwiej współczesne Poetki to "pożyczę" sobie kilka twoich wierszy. z błogosławieństwem autorki oczywiście... ten wezmę chętnie.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
21 czerwca 2010 o 08:20

Mirko nie- Coraz niżej, a Coraz Wyżej:):) Zaczynam uwielbiać Twoja Łucję:):) Pozdrawiam słonecznie:)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
21 czerwca 2010 o 09:17

Ja jestem prosty czlowiek i lubie proste opowieści o ludziach, których zachowanie jest całkowicie racjonalne. Racjonalne jest zachowanie Łucji - wiadomo, kiedyś umrze, racjonalne jest zachowanie Dziadzia, a najbardziej racjonalne i zgodne z rozsądkiem jest zachowanie dzieci. Proste opowieści przenikają wprost do duszy.

zgłoś

Aleksander Selkirk
21 czerwca 2010 o 16:26

Mirko, ale tempo, nie nadazam, bo czasem trzeba przeczytac kilka razy zanim umysl sztywny zrozumie co jezyk gietki chcial przekazac; alez masz fajne wyczucie jezyka i czasem, na dokladke, grasz temu wyczuciu na nosie; zwykle jest bardzo dobrze, a na tym dobrym podkladzie czasem wyrosnie klejnocik

zgłoś

zielona cebulka
21 czerwca 2010 o 20:40

Bardzo podoba mi się twoja Łucja, to jest właśnie poezja, bo ściska tam gdzie trzeba. pozdrawiam

zgłoś

Waldemar Kazubek
28 października 2010 o 23:48

Jako osobnik miły i nieśmiały bąknę tylko pod nosem - podobało mi się. W takich sytuacjach mówi się chyba "opowiedziane ze swadą".

zgłoś

Jaro
30 czerwca 2014 o 11:55

Dobrze opowiedziane, magicznie:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się