Czyj jest ten pokój, komu go skłamano?
Od wybuchów ślepną ulice, zapadają domy;
razem z nimi – układam się w stosy
przy krawężnikach. Pokonani, udajemy
martwych, niepokój dopiero wzbiera.
Tylu nas było, najprawdziwszych, gdzie
jesteśmy? Nie potrafię sama się bać,
a nie wiem, czego się boję. Wojny nie widać,
ale ją czuję. Skuliło się we mnie życie
i czeka na wsparcie. Kiedyś było obiecująco
– dziś dożywocie z hukiem zamyka bramę.
Nie ma czego i czym rozpierdolić. No, nie ma.
W zasadzie mi się podoba. "układam się w stosy przy krawężnikach" i "życie czekające na wsparcie" są ładne. Jeśli można - gdyby usunąć przedostatni wers, dokonując przy tym odpowiednich, niewielkich korekt, to wiersz kończyłby się zajebiście.
zgłoś
fakt, można ominąć bezboleśnie przedostatni wers zostawiając dziś:) I będziemniej wiecej tak: kiedyś było obiecująco, dziś nie ma cz4ego i czym rozpierdolić. No, nie ma. Tutaj niestety wszystko pojedzie w jednym wrsie, bo w tej klatce nic się nie uloży, jak powinno:) dzięki
zgłoś
Moim zdaniem przed "czego się boję" nie powinno być przecinka. Do treści na razie nie umiem się odnieść. Są takie wiersze, które czuje się przez skórę ale trudno to czucie wyrazić słowami. No i tak właśnie jest w tym przypadku.
zgłoś
Rzeczywiście, nie jest konieczny, chociaż w tym miejscu to nie błąd, to taki przecinek wynikowy, mógłby być myślnik, ale ostatnio nadużywam i myślnik ma u mnie karę ( z jakiś miesiac)) dziękuję. Wiem, że są takie wiersze, które coś czytelnikowi robią i trudno powiedzieć, z jakiego powodu. Sama tego często doświadczam.
zgłoś
mocny tekst.... mocny dla ludzi tak zblakanych jak ja....
zgłoś
Tak, poezja z perfidiami nie przechodzi... bo tak, najwyraźniej, kończy się przegadany egzystencjalizm, bez pozytywnego rozwiązania. U mnie na razie kwita. Chociaż bardzo cenię wiersz "Nie będę"... Gdyż przecież talent szanowna osoba posiada.
zgłoś
:) Co to znaczy poezja z perfidiami? Przyznam, że się zasupłałam:) Natomiast jeśli chodzi o rozwiązanie. To nie kwestia rozwiązania i tego, jakie ono jest, ale raczej kwestia efektu finalnego, czyli - dlaczego właśnie takie rozwiązanie. W sprawie własnego talentu, nie umiem się wypowiedzieć, w jednym z wierszy w pierwszej ksiażce - zadaję pytanie: "Czy jak się ma talent, to się o tym wie?" :) Dzięki za wizytę
zgłoś