17 lipca 2010
Usprawiedliwienie na piśmie
Dom, jak budynek sądu – wyniosły
i zimny. Oczy świętych wędrują
za mną, są wszędzie.
Muzeum grzechu, pokoje występne;
na ścianie, w grubych ramach
święta rada przysięgłych – zgodnie
nie miewa żadnych wątpliwości.
Zostawcie mnie samą w pokoju
– nie całkiem świętą, trochę złą.
Napoczętą jak paczka ciastek,
słodką i gorzką, nigdy nie gotową.
29 stycznia 2026
Yaro
29 stycznia 2026
wiesiek
29 stycznia 2026
tetu
29 stycznia 2026
sam53
28 stycznia 2026
wiesiek
28 stycznia 2026
Yaro
28 stycznia 2026
jeśli tylko
28 stycznia 2026
sam53
27 stycznia 2026
wiesiek
27 stycznia 2026
jesienna70