Biel

Karol już nic nie widzi; kiedy gładzę
jego włosy, zamyka oczy: wszystko
widzę, taki jestem podobny do ojca.

Pod poduszką ukrywa tabletki na sen:
ślepnę za każdym razem, gdy mnie
budzisz
– nie skarży się, ale odmawia
jedzenia przy stole; stary tapczan
stał się jego biurem podróży, jedynym
miejscem, gdzie pamięć go nie zawodzi.
Nie wie, że osiwiał i tak jest dobrze.

Dzisiaj też śni mu się pociąg, szuka
wolnego przedziału i nerwowo ściska
walizkę, kołdra znów ląduje na podłodze.

Poczekam aż wróci, może opowie,
gdzie tym razem wszystko zobaczył.

Pi.
15 lipca 2010 o 13:33

mam tak. śnię wszystko. pamiętam nic. biuro podróży do wszędzie to mój ulubiony sposób wpędzania snu pod powieki.

zgłoś

Mirka Szychowiak
15 lipca 2010 o 13:35

ja widzę - kolega tu ekstra wiersze układa:)

zgłoś

Pi.
15 lipca 2010 o 14:15

a takie mam zboczenie :) ekstra zboczenie nie? :)

zgłoś

Mateusz Melanowski
15 lipca 2010 o 14:39

Nie bawię się. Ostatnie dwa wersy ja miałem wymyśleć.

zgłoś

Aleksander Selkirk
15 lipca 2010 o 14:41

Wszystko dla mnie gra oprocz ostatniej linijki logicznie rzecz biorac, nigdzie nie da sie zobaczyc wszystkiego (byc moze o to chodzilo?), chyba ze jest sie wszechmogacym moze opowie o wszystkim co tym razem zobaczyl -> byloby pewnie zbyt doslownie/prozaicznie o wszystkim czego tym razem nie zobaczyl? -> intrygujaco paradoksalnie ale co ja tam wiem, tak tylko gdybam

zgłoś

Wanda Szczypiorska
15 lipca 2010 o 16:05

Zobaczył wszystko. bo jest ślepy.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
15 lipca 2010 o 18:35

Tak, bene. bene. Bosko.

zgłoś

LadyC
17 lipca 2010 o 23:27

Zakończenie prima. Niewidomi widzą więcej, mają wyobraźnię, i palce którymi patrzą.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się