Hohohoho

Jakiś zasraniec siedzi na chodniku
- maluje sobie piórka. Nie mam
nic do roboty, więc uczę się nowych
kolorów; chciałabym wypiszczeć
cały żal, ale gdzieś posiałam adres
odbiorcy. Oboje niewielcy: kogucik
i bambonierka - czujemy, że zaraz
stanie się coś pierwszego, a my
będziemy najbliżej. Nie zżera nas
duma, nie lubimy jej. Wystarcza
krajobraz sfilcowany do wielkości
chodnika, nasze małe sprawki i to,

że nikt nie wie, o co nam chodzi.

Jarosław Trześniewski
11 lipca 2010 o 00:00

Mirko zastanawiałem sie co z ta bambonierką, w pierwszym odruchu że chyba bombonierka:):) a bambonierka inaczej kociara:):) hohoho :):) Pozdroweczka przednie:)

zgłoś

Mirka Szychowiak
11 lipca 2010 o 00:07

bambonierka ma być:)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
11 lipca 2010 o 00:24

mi zwyklo wystarczac (wystraszac?) to ze nikt nie wie o co mi chodzi.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
11 lipca 2010 o 12:03

Ja też nie wiem. Przyznaję. Dużo z tego powodu tracę

zgłoś

Pi.
12 lipca 2010 o 17:27

nie łudź się że nikt nie wie o co wam chodzi. to nie Łódź. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się