Jakiś zasraniec siedzi na chodniku
- maluje sobie piórka. Nie mam
nic do roboty, więc uczę się nowych
kolorów; chciałabym wypiszczeć
cały żal, ale gdzieś posiałam adres
odbiorcy. Oboje niewielcy: kogucik
i bambonierka - czujemy, że zaraz
stanie się coś pierwszego, a my
będziemy najbliżej. Nie zżera nas
duma, nie lubimy jej. Wystarcza
krajobraz sfilcowany do wielkości
chodnika, nasze małe sprawki i to,
że nikt nie wie, o co nam chodzi.
Mirko zastanawiałem sie co z ta bambonierką, w pierwszym odruchu że chyba bombonierka:):) a bambonierka inaczej kociara:):) hohoho :):) Pozdroweczka przednie:)
report
bambonierka ma być:)
report
mi zwyklo wystarczac (wystraszac?) to ze nikt nie wie o co mi chodzi.
report
Ja też nie wiem. Przyznaję. Dużo z tego powodu tracę
report
nie łudź się że nikt nie wie o co wam chodzi. to nie Łódź. :)
report