16 sierpnia 2010

poezja

miron tee
miron tee

wejście w smoka

                                          wejście



          zastosowanie                                              opis


przywiązana do drzewa                surfujące ku światłu
zmagazynowanych rur moc          deska rolka rodzinna sprzeczka
z miazgą na stertach trocin           pieprzonego właściciela magazynu
doskonałego wdechu                    by spakować w pary mapy grzyby
jest wydajny urząd rzędu              odmawiając współpracy
pod światło                                    pod mostem
bez przyczyny                               dokonał wydechu



                                          produkt

                                 komórka z ekranem

Szel
16 sierpnia 2010 o 19:01

dramatyczna scena Mironie gdzies w produkcie widze jeszcze dymarke ...milego:)

zgłoś

miron tee
16 sierpnia 2010 o 20:58

....dymanko do qurwiszonka z pentelką pod komóreczką taki zajefajny rozruch napletka.....dzięki szel za głosik i miło cię sobie znów wyobrazić.....rzadźuchno w te stronki zaglądam bo mi strasznie ociężale się ładuje ten Truml co mnie tylko denerwuje, a szkoda bo tu ciekawskie rzeczy się dzieją....

zgłoś

Szel
16 sierpnia 2010 o 21:56

ymmmm to to rzniecie bylo pod komorke? wiedzialam ze ten wiersz pomozesz rozpetlic!! tak gwoli scislosci mam winna barrwe glosu jesli potrafisz go sobie wyobrazic:) ciezko ci sie laduje na truml? wbrew pozorom znalazlam tu duzo pokrewnych dusz:)

zgłoś

Waldemar Kazubek
11 listopada 2010 o 14:49

Wielka sztuka. Mógłbym tak do rana.

zgłoś

Rafał Muszer
11 stycznia 2011 o 21:44

git

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się