1 lipca 2010

poezja

Mariusz J.
Mariusz J.

Droga

Opowieść rozpoczyna się od środka,
gdy zgubię wątek nie szukam starych fotografii.

nie lubię otaczać się ludźmi i przedmiotami
codziennego użytku. każdego dnia poruszam się wolniej.
za oknem widzę odwrócone krajobrazy. zamienione
na dygresję dla innych są szczytem rozkoszy.
nie kłaniam się koleżankom, kiedy lubieżnie pokazują
nadpsute zęby. dalej pukam do wszystkich drzwi
z nadzieją, że otworzy mi ojciec, syn lub duch święty.

ta droga zawsze jest trudna.
codziennie zastanawiam się dokąd prowadzi.

Jarosław Trześniewski
1 lipca 2010 o 12:44

MJ:):)refleksyjnie, nieco inaczej:):)dobry wiersz:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
1 lipca 2010 o 13:03

MJ:):)refleksyjnie, nieco inaczej:):)dobry wiersz:)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
1 lipca 2010 o 16:24

platanina znaczen jak korzenie bluszczu... gaszcz w sam raz dla mnie. bardzo mi trafia...

zgłoś

Jarosław Trześniewski
1 lipca 2010 o 17:06

Ps cos dzisiaj net wariuje az 4 razy moj koment wstrzelilo:):)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
1 lipca 2010 o 17:07

Ps cos dzisiaj net wariuje az 4 razy moj koment wstrzelilo:):)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
1 lipca 2010 o 17:26

Za tojest sześć komentarzy i bardzo słusznie. Wiersz jest tego wart.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się