Opowieść rozpoczyna się od środka,
gdy zgubię wątek nie szukam starych fotografii.
nie lubię otaczać się ludźmi i przedmiotami
codziennego użytku. każdego dnia poruszam się wolniej.
za oknem widzę odwrócone krajobrazy. zamienione
na dygresję dla innych są szczytem rozkoszy.
nie kłaniam się koleżankom, kiedy lubieżnie pokazują
nadpsute zęby. dalej pukam do wszystkich drzwi
z nadzieją, że otworzy mi ojciec, syn lub duch święty.
ta droga zawsze jest trudna.
codziennie zastanawiam się dokąd prowadzi.
MJ:):)refleksyjnie, nieco inaczej:):)dobry wiersz:)
report
MJ:):)refleksyjnie, nieco inaczej:):)dobry wiersz:)
report
platanina znaczen jak korzenie bluszczu... gaszcz w sam raz dla mnie. bardzo mi trafia...
report
Ps cos dzisiaj net wariuje az 4 razy moj koment wstrzelilo:):)
report
Ps cos dzisiaj net wariuje az 4 razy moj koment wstrzelilo:):)
report
Za tojest sześć komentarzy i bardzo słusznie. Wiersz jest tego wart.
report