|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (229) Proza (3) Dziennik (5) Fotografia (7) Książki (1)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (50) | |
potrzebuję opadania i podnoszenia jak w tańcu,
nie zahaczam rąbkiem przejrzystej sukienki
o księżyc, nie głaszczę błękitu.
podmuch strąca kruche odłamki światła
z porcelanowej twarzy.
jestem kroplą i czekam na słońce,
bo jeszcze nigdy nie uczyniłeś mnie lśnieniem
wtedy pępek
będzie pachniał konwaliami.
28.05.2011
bardzo dobry porcelanowy erotyk, nie przegadany i nie przekoloryzowany ;)
zgłoś
To dzięki ciach-ciach tu i ówdzie ;)
zgłoś
Cóż za delikatnośc:)
zgłoś
subtelnie, pięknie :)
zgłoś
ten konwaliowy pepek mi nie pasuje do całości,m ale ogólnie bardzo....:)
zgłoś
Zostawiłabym pępek w spokoju, ale jeśli chodzi, o całość, to jestem na tak! Obrazowe, to unoszenie w tańcu i nie tańcu:)
zgłoś
Nicki, możesz uargumentować ten minus?
zgłoś
bardzo lekkie i subtelne:)) Jeszcze pachnie majem...
zgłoś
Dzięki wszystkim za wpis, pozdrawiam :)
zgłoś
piękny wiersz, delikatny, leciuchny...
zgłoś
bravo bardzo lekko
zgłoś
Bardzo dobry wiersz, trochę przy pierwszym czytaniu zakończenie mnie zastanawiało, ale przy kolejnym było już tylko lepiej. Bardzo na tak.
zgłoś
cudny
zgłoś
Nastrojowy, taneczny i lekki a jednocześnie... te tęsknoty, tęsknoty...
zgłoś
pępek pachnący konwaliami bardzo filuternie mi się kojarzy ;> a to dlatego że jestem samcem po części :p do czego się przyznaję
zgłoś
... bo zamysł był też filuterny;)- muszę przyznać ;D dzięki :) miłego!
zgłoś