|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (229) Proza (3) Dziennik (5) Fotografia (7) Książki (1)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (50) | |
Ona miała czarne włosy
potargane marzeniami,
kiedy miało padać
w loki się zmieniały.
W uszy wpinała agrafki,
a nadgarstki oplatała rzemykami.
On miał jedwabny garnitur
i wypchane kieszenie.
Jeździł czarnym samochodem,
a najbardziej lubił... tosty z dżemem.
Kiedy słońce zachodziło,
w domach stygły herbaty-
przecież im się nie uda-
jak głosiły proroctwa
zza ściany...
13.01.2011
piosenka?:)
zgłoś
Hmm...nie myślałam o tym,ale...kto wie;-)... Dzięki Aniu:*
zgłoś
no i?
zgłoś
ożenił się i łoi :)
zgłoś
a to w takim razie muszę go znać :)
zgłoś
Ciekawe te 'proroctwa zza ściany' :)
zgłoś
Intrygujące są twoje proroctwa ale bardzo ciekawe, świetny wiersz.
zgłoś
:) Aguś, też mnie intrygują te proroctwa. Piszesz subtelnie, dziewczęco. podobają mi się stygnace herbaty. serdeczności:*
zgłoś
'kiedy miało padać w loki się zmieniały' ja tak mam i to uwierz mi nie jest fajne, zawsze jak ma padać zamieniam się w pudla...
zgłoś