3 października 2010

poezja

An - Anna Awsiukiewicz
An - Anna Awsiukiewicz

Krzyczę że też tak możesz

 


czytam wiersze aż mnie boli
smutek gorycz żale wszędzie
przecież życie takie piękne
prosty wybór jest potrzebny

ciała nasze są świątynią 
umysł myśli poprowadzi
tylko pierwszy krok jest trudny
reszta sama jakoś płynie

ja wybrałam
podniosłam głowę
poczułam miłość
ujrzałam cele

uśmiech mam na twarzy
ufność w sercu noszę
nie szukam Boga w niebie
w oczy ludzi zerkam

w tłoku niewidzialnych skrzydeł

LadyC
3 października 2010 o 09:43

Mogę zrozumieć zamysł autorki, pełnię wiary i optymizmu. Ale jest to optymizm nierealny, nieżyciowy. Cele mieć trzeba ale ile razy się głowę schyli nim się je osiągnie wie tylko ktoś kto cokolwiek w życiu osiągnął. Bo nie raz nie tylko schylić przyjdzie głowę, ale niemal nosem po ziemi szurać. Można nawet upaść, ważne by się podnieść. A z technicznej strony - po co te ukośniki w wierszu? Moim zdaniem zbędne. Pozdrawiam

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
3 października 2010 o 10:04

Tak jak Ty myśli większośc i dlatego to napisałam,ponieważ zmieniłam wiele w moim życiu gdy zaufałam sobie.Fakt mam już swoje lata więc i potrzeb niewiele, ale jednak. Piszę od pięciu miesięcy wiersze-to też daje do myślenia zważając na fakt że jestem normalną starszą panią z prowincji.Życie zmieniłam o 380 stopni.Dotyka się ziemi nosem gdy się sobie do końca nie ufa. Ja już podniosłam głowę.Warto popatrzec w swoje oczy w lustrze.Dziękuję za komentarz .Pozdrawiam

zgłoś

LadyC
3 października 2010 o 10:08

A może perspektywa zależy od tego ile mamy do stracenia?

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
3 października 2010 o 10:17

Bez mocnego napierania łatwiej można coś osiągnąc. Od kiedy przestałam myślec o stratach i od kiedy przestałam wkurzac się na życie jakoś dziwnie przychodzą piękne zmiany.Troszkę pózno to odkryłam, ale jestem w szoku.Gdy zwolniłam świat sam przystosowywuje się do mnie:)

zgłoś

Withkacy
3 października 2010 o 15:26

Pani Anno niech pani pisze i nie tłumaczy się. Wszyscy mamy jakiś powód dla którego piszemy, ale on jest nieważny. Istotne jest to że piszemy i jesteśmy tu i teraz razem

zgłoś

LadyC
3 października 2010 o 17:38

Tu nawet nie było powodu do tłumaczenia się. Ja z Panią Anną zwyczajnie dyskutuję, prowokuję do wyjaśnienia, bo chyba po to się pisze żeby ktoś chciał to czytać, żeby się komuś chciało nad tym podumać, podyskutować, czyż nie? ;)

zgłoś

Withkacy
3 października 2010 o 15:26

;)) pozdrawiam cieplutko

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
3 października 2010 o 15:50

Witku mam dawno podniesioną głowę, także spoko. Już się nie tłumaczę tylko pokazuję drogę.Pozdrawiam cieplutko:)

zgłoś

Withkacy
3 października 2010 o 20:12

i oto chodzi Anno, czekam na kolejne wiersze

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
3 października 2010 o 21:44

Dziękuję Witku.Pozdrawiam:)

zgłoś

Mirek Dębogórski
11 listopada 2010 o 13:52

Nie zawsze łatwe proste wybory. Miłego...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się