30 maja 2011

poezja

Pi.
Pi.

dusza

sierpień na zalanym słońcem placu
przed jedyną katedrą w mieście.
wśród obcych wczasowiczów i tutejszych
dzwonów sprażona niedziela.

na ten plac mroczna dziupla kościoła
wypluwa dziewczynkę. może pięć lat,
może odrobinę więcej.
niewinne ciut.

dziewczynka zadziera sukienkę, ściąga
do kostek majtki i drobnym paluszkiem
zaczyna wiercić w sobie.

- co ty robisz moje dziecię?
bo straszny pan tam w środku, powiedział
że każdy ma w sobie duszę.
chcę się pozbyć
tej mojej.

Wanda Szczypiorska
30 maja 2011 o 07:45

Szukała we właściwym miejscu.

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
30 maja 2011 o 09:38

b.dobry.

zgłoś

fortel
30 maja 2011 o 14:49

Nie lubię tego obrazka, zbyt wyraźny. Wiersz uznaję (co więcej za słuszny).

zgłoś

P
30 maja 2011 o 16:33

super, chociaż może bić po oczach jaskrawość.

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
12 czerwca 2011 o 18:11

moze bic po oczach, zgadzam sie

zgłoś

Jarosław Trześniewski
31 maja 2011 o 13:37

Z całą pewnością tam? :):) Brawo!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się