sierpień na zalanym słońcem placu
przed jedyną katedrą w mieście.
wśród obcych wczasowiczów i tutejszych
dzwonów sprażona niedziela.
na ten plac mroczna dziupla kościoła
wypluwa dziewczynkę. może pięć lat,
może odrobinę więcej.
niewinne ciut.
dziewczynka zadziera sukienkę, ściąga
do kostek majtki i drobnym paluszkiem
zaczyna wiercić w sobie.
- co ty robisz moje dziecię?
bo straszny pan tam w środku, powiedział
że każdy ma w sobie duszę.
chcę się pozbyć
tej mojej.
Szukała we właściwym miejscu.
report
b.dobry.
report
Nie lubię tego obrazka, zbyt wyraźny. Wiersz uznaję (co więcej za słuszny).
report
super, chociaż może bić po oczach jaskrawość.
report
moze bic po oczach, zgadzam sie
report
Z całą pewnością tam? :):) Brawo!
report