28 października 2010

poezja

Pi.
Pi.

koniec świata nad zimną kałużą

odwołaliśmy plażę przez przeczucie, że morze
ma dzisiaj inne zajęcie.
jakiś ostry potop, tsunami tour de Jawa,
lub irygacja piaszczystych fortec
małym kubańskim szczylom, gdy z głodu śpią.

przypływ odleciał pierwszy.
miał tylko w jednym kierunku i zapomniał.
mewy jeszcze wciąż niezdecydowane,
szpalty rozwichrzonych przez wiatr gazet
skulone od wstydu.
jesteśmy tu tydzień, a wszystko wyczytaliśmy
dwa razy, jeszcze zanim złuszczyło się tło
we wczorajszej farbie.
kto to widział taki przypływ obojętności?

tylko te nerwy, co panikują chórem.
śmierć nad zimną kałużą w październiku,
to chyba mogłoby być dramatyczne
na moją miarę.
wystarczy odciążyć szum rozczarowanych tętnic,
gejzerem jodu prosto w nozdrza
i być odpornym na cuchnący piasek.

mam coś w zodiaku z kota.
wygodnie urodziłem się pod lwem,
więc wszystkie gwiazdy były przeszczęśliwe,
że nie jestem dogiem i nie zawodzę do księżyca.

uczą tu nas cierpliwie: nie wyprowadzajcie
czworonogów na wydmy!
- powinni raczej zakazać myślenia o skrótach,
bo kto natworzy skamielin dla głębokich
przypotomnych?
przecież nie ci, którym z tęsknoty za falą schną oczy?

chyba że golfsztrom już nie nadejdzie
i nie zaleje ciekawskich w lepkim bursztynie.

to dopiero będzie.

Waldemar Kazubek
28 października 2010 o 02:46

jak dobra powieść - wiesz do czego piję. Niepotrzebna chyba wariacja w tytule - wersja 2.0 - twoje prawo tekst zmieniać a ten wtręt niczego nie wnosi (chyba że czegoś nie wiem, bądź nie dostrzegam).

zgłoś

Margot
28 października 2010 o 06:29

Też mi się podoba. Pozdrawiam :)

zgłoś

Pi.
28 października 2010 o 07:24

masz rację. wersja 2.0 jest czytelna tylko dla mnie. bez żalu się jej pozbywam. widział ktoś skalpel? :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
28 października 2010 o 08:29

to była wariacja? to skalpel zadziałał, a wiersz cholernie dobry. Cholernie.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
28 października 2010 o 20:56

Od wiersza wieje chłodem. Skąd się więc wzięli ci kubańscy szczyle?

zgłoś

Pi.
28 października 2010 o 23:26

bo jeśli nie ma morza tutaj to przecież gdzieś musi być. na Jawie? Na Kubie? gdzieś...

zgłoś

Paganini
29 października 2010 o 08:41

Pi. dałeś radę, wiersz trafia, napisany znakomicie. Pozdrawiam.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się