5 października 2010

poezja

Pi.
Pi.

satyr

kobiety o zimnych oczach
i smukłych stopach
skutych nową świecką tradycją
sprzedają się
teraz
jak gorące bułeczki

ja to chcę kupić
za dobrą monetę
chcę poparzyć usta palce
łakomie łapczywie
chcę

międląc miąższ jutra
pęczniejący w gardle

a udław się swoim obolem
stary zboczeńcu
tobie on szybciej będzie
na Styks

zabrzęczała riposta o bruk
a pod językiem
mi sucho

fortel
5 października 2010 o 12:36

Riposta bolesna, fakt;) Puenta nie lepsza:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
5 października 2010 o 15:09

Faktycznie bolesna.Może łyk wody pomoże.Dobre

zgłoś

Paganini
5 października 2010 o 18:04

Świetne, pozdrawiam.

zgłoś

Wojciech Jacek Pelc
5 października 2010 o 19:50

fajny (co już zdążyłem wcześniej wyrazić gdzie indziej, usmiechem ) :))

zgłoś

Jarosław Trześniewski
6 października 2010 o 20:08

bene.

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
4 listopada 2010 o 02:25

ciekawa wyprawe swiatoznawcza mozna odbyc miedzy Panskimi wierszami. pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się