Przedpola wiosny



w marcu jak w garncu                                                                         
a garnek dziurawy
kawa już wystygła
marzeniom daleko do jawy
dzień jaszcze smutny
a już bardziej łaskawy
 
słońce coraz śmielej
w okna me zagląda
drzewa jeszcze nagie
a już życie kiełkuje
w niewidocznych pączkach
przyroda nie próżnuje                                                                        
 
w parku po ścieżkach
chłodny wiatr się przechadza 
a pod śnieżną kołdrą
zielony dywan się odradza
stado wróbli tego nie zdradza
 
wyraz twej twarzy
coraz bardziej radosny
choć jeszcze daleko
nam do pierwszej wiosny

RENATA
11 marca 2011 o 19:14

ładnie

zgłoś

Nina Malina
14 marca 2011 o 22:42

bardzo ładny wiersz

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się