Butelka wina

Butelka pełna czerwonej cieczy
Ciepłem przepełnia ciało
Z figurą smukłą pociągłą
Korek jak czkawka wyskoczył
Woni rozlała się wokół
Łechtając me zmysły smaku
Poziom opada powoli , choć kropli zostało niewiele
Wzrokiem przeszywam ją na oścież
Nalepkę czytam z drugiej strony
Taka zwykła butelka i wina po kołnierzyk
A świat mi bardziej radosny
I skory jestem do zwierzeń
Wnet ciało me sen upoi


Butelkę powędruje do zsypu

Edmund Muscar Czynszak
11 czerwca 2010 o 23:50

Wiersz popełniony podczas spotkania z grupką kolegów porażonych tą samą przypadłością poetycką. Było to tak zwane pisanie na czas w dowolnym temacie, a że najbliżej mego wzroku była już mocno opróżniona butelka .Czas rodzenia cztery minuty rozcieńczone w winie półsłodkim !!!

zgłoś

Józef Załuski
12 czerwca 2010 o 11:02

Wielu przy winie rozmyślało o marnościach tego świata i różne wyciagali wnioski lub wpadali w nastrój optymistyczny a byli i tacy ,których ogarniał pesymizm.Dobrze ,że skończyło się na jednej butelce bo nie wiadomo czym by sie to skończyło a tak Morfeusz wziął Was w opieke. Przyjemnie się czyta ,żałując ,że mnie tam nie było

zgłoś

Wanda Szczypiorska
12 czerwca 2010 o 11:31

Ale pić ciecz? Fu!

zgłoś

Barbara Weise
14 czerwca 2010 o 23:17

A więc Bachus między poetami... wpraszam się na następny raz:)

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
14 czerwca 2010 o 23:41

Propozycja przyjęta cała przyjemność po mojej stronie !

zgłoś

Marcin Małolepszy
23 czerwca 2010 o 20:03

Ta butelka ma swoją zawartość. Wiersz ciekawy !

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się