Rozejm w fazie księżyca

pogodne popołudnie kurczy się
pod czarną pierzyną nocy
odrabiam zadaną przez ciebie lekcje,
ostrożnie stawiam każde kolejne pytanie
słowo przebieram w inną szatę
odpowiedzi na kolejne przychodzą po czasie
następne wywołują irytacje złość
wiem, że nigdy nie będę bogaty
bo nigdy nie posiądę sztuki milczenia,
staję się rewersem swego dawnego ja
przy pogodnym wietrze uśmiechu
gniew powoli gaśnie
podczas kolejnego panowania księżyca
znowu jesteśmy
razem na wyspie pojednania                                       

    
 
 

Józef Załuski
29 stycznia 2011 o 11:05

Zawsze po burzy jest cisza i nastepuje rozejm między " " a "- ", .Księzyc w pełni sprzyja i mimo wszystko wymusza takie działania.

zgłoś

Nina Malina
30 stycznia 2011 o 16:48

jak zawsze ,udany wiersz Edziu.Pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się