Przedostatni przystanek

powalony przez wichurę stary konar drzewa 
strzela w górę świeżymi gałązkami zieleni 
słońce, które znużone przysiadło na zachodzie r
wraca swymi promykami na wierzchołek dnia 
  
strudzony wędrowiec na ścieżce swego losu 
zawraca do chwil zapisanych złotymi słowami 
pająk zmęczony tkaniem misternej pajęczej sieci 
zamarł w bezruchu spokojnie oczekując pory chłodów 
  
krople potu wsiąkają wolno w przestrzeń przemijania 
dotykając najgłębszych pokładów zmęczenia 
nie porzucając gry podjętej w trudzie rodzenia 
realizuje kalendarz pór roku lat minionych 
  
przemierzam całą talię dni i miesięcy zatrzymuje się 
ponownie na przystanku jesieni nie myślę o zimie
 
idąc odważnie i wytrwale w stronę kolejnej wiosny 
nie pozwalając by mój pojazd zatrzymał się na ostatniej stacji  

Withkacy
25 stycznia 2011 o 09:21

i tak trzymać

zgłoś

Józef Załuski
25 stycznia 2011 o 21:24

Niestety na ostatniej stacji są specjalne zabezpieczenia przed dalszą jazdą tę realną i wirtualną. Ale wędrujmy dalej aż do utraty tchu !

zgłoś

Nina Malina
30 stycznia 2011 o 16:54

podoba mi sie

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się