Westchnienia starego piernika

Wiatrem targane bielą
nasiąknięte pejzaże
świerki w szkółkach
dojrzewają
o świętach znowu
marzę
zapach pierników
ze smakiem karpia się
miesza
cień gwiazdy
betlejemskiej 
radość  w sercach wznieca.
 
Komu rózga a komu podarek
proste pytania  wciąż te same
i słowa które od lat
powtarzam
czy jeszcze tego roku
na coś się nadam?

Edmund Muscar Czynszak
30 listopada 2010 o 22:05

Najcenniejsza jest własna autoironia co staram się w sobie doskonalić ze skutkiem jaki widać niestety.

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
1 grudnia 2010 o 10:55

Ma pan słuszną racje chodziło mi tylko o to że najłatwiej przychodzi nam krytyka innych zaś na punkcie własnej osoby często jesteśmy bardzo wrażliwi >

zgłoś

Nina Malina
1 grudnia 2010 o 22:18

a mnie sie wiersz podoba Edmundzie,jestem na tak

zgłoś

Józef Załuski
2 grudnia 2010 o 11:58

Proponuje przebrać się za Mikołaja i rozdawać rózgi i prezenty wg uznania i odbierać przyrzeczenia poprawy ! Wyczuwalny nastrój świąteczny w tych paru wersach i dlatego panie Wadku proszę o łaskawość !

zgłoś

Nina Malina
2 grudnia 2010 o 22:30

panie Waldemarze czyżby Panu też brakowalo takiego och i ach?ja myślę że prawdy nie trzeba szeptać na uszko.Mnie sie podobaja wszystkie wiersze Edmunda i dlatego wyrażam to głośno .Pozdrawiam

zgłoś

Nina Malina
2 grudnia 2010 o 22:48

Panie Waldemarze,pan mnie chyba nie rozumie.Napisalam ze mnie si,e podobaja wszystkie wiersze Edmunda.Ja pisze to co myśle i czuję.To nie są puste tanie słówka i nieuzasadnione pochlebstwa.A co do ukochanej osoby ,to uważam że tym bardziej z taką osobą powinno się być najbardziej szczerym .Ja wogóle jestem szczera (czasami aż do bólu)Pozdrawiam serdecznie.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się