|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (546) Proza (18) Fotografia (20) Grafika (2) Książki (6)
O autorze Znajomi (32) | |
Czasem, kiedy sen
nasze powieki przygniata
twój oddech splata
się z moim oddechem.
Gdzieś za oknem
gałąź do nas pomacha
twoja twarz w myślach
odbije się echem.
Spokojną strugą sen
przez strudzone ciała przepłynie,
i niech ten stan
się nigdy nie skończy,
co Morfeusz złączył
niech nic nie rozłączy.
Coraz głebiej sięgasz do sennej podświadomości .Niestety Morfeusz z chwilą otwarcia oczu przestaje panować nad naszymi uczuciami i pojawia się przykre zjawisko zwane jawą oraz wszystkie związane z tym kłopoty. Śnijmy zatem !
zgłoś
Bardzo mi się podoba ten odlot. Przyjemny w odbiorze, daje chwilkę zamyślenia z uśmiechem. Pozdrawiam :)
zgłoś
bardzo mi sie podoba,jestem zdecydowanie na tak
zgłoś